fbpx
Wróć do wszystkich postów
Paweł Huchla Paweł Huchla | 16.03.2026

Targi SmartHome w Warszawie – co je wyróżnia? 

Są rzeczy, których nie zobaczysz na YouTube. Uścisk dłoni, rozmowa przy stoisku, kiedy pytasz o szczegół techniczny i nagle okazuje się, że to właśnie tego szukałeś od miesięcy. Targi SmartHome i IoT w Warszawie to dla mnie właśnie takie miejsce. Wracam tam co roku. I za każdym razem wychodzę z czymś, czego nie dałoby się znaleźć w Internecie. 

O co w ogóle chodzi z tym „smart home”? 

Inteligentny dom to nie gadżet dla bogaczy. To coraz bardziej dojrzała branża, w której sterowanie oświetleniem, ogrzewaniem, roletami czy bezpieczeństwem przestaje być ciekawostką, a staje się standardem dla nowego budownictwa i remontów. Systemy są już gotowe, polskie, przetestowane. Gotowe do instalacji. 

Ale żeby to wszystko działało, ktoś musi to podłączyć. I tu wchodzi elektryk – a właściwie: elektryk, który powoli staje się integratorem systemów. Ktoś, kto nie tylko wie, jak poprowadzić kabel, ale też jak zaprogramować scenariusze, dobrać protokół komunikacji i wytłumaczyć klientowi, czemu jego żaluzje „same wiedzą”, że nastał wieczór. 

Nowa rola elektryka 

To był jeden z najciekawszych trendów, jakie rzuciły mi się w oczy w tym roku. Na targach nie brakowało firm montażowo-instalacyjnych, elektryków i wykonawców, którzy przyszli się po prostu uczyć. Nie po nowego kontrahenta, nie po katalog produktów. Po wiedzę. 

To nie przypadek. Już na etapie planowania remontu klienci coraz częściej pytają o smart home. Elektryk, który nie zna tematu, po prostu traci zlecenia. A ten, który się dokształca, może nagle wejść w zupełnie nową ligę usług. 

Na targach pojawiły się też firmy, których głównym produktem są szkolenia dla instalatorów. To sygnał. Rynek dorósł do tego, że edukacja branżowa staje się biznesem samym w sobie. 

Polska branża wychodzi za granicę 

Jest jeszcze coś, co sprawiło mi autentyczną przyjemność. Spotkałem polską firmę, z którą rozmawiałem w Warszawie – a kilka tygodni wcześniej widziałem ich na targach w Barcelonie. To nie jest już "niszowy rynek lokalny". Polskie systemy inteligentnych domów – kompletne, dojrzałe, gotowe do instalacji – trafiają do Europy Zachodniej. I to nie jako podwykonawcy, ale jako samodzielne marki z własnym produktem. 

Dla kogoś, kto obserwuje tę branżę od lat, to jest dokładnie taki moment, kiedy można powiedzieć: "No, zaczyna się." 

Jakie ma to znaczenia dla Inquel 

Inquel projektuje i produkuje elektronikę. Pracujemy z firmami, które tworzą urządzenia – od pomysłu, przez prototyp, po seryjną produkcję. Targi SmartHome to dla nas trochę jak przegląd rynku od środka: widzimy, co powstaje, z kim współpracują nasi klienci, jakie produkty trafiają na stoiska. 

Ale targi to też konkretne zapytania. W tym roku kilka rozmów dotyczyło czegoś, co potwierdza szerszy trend: polskie firmy z branży smart home coraz częściej szukają elastycznej produkcji elektroniki tutaj, w Polsce. Nie chcą – albo nie mogą – oddawać wszystkiego do Chin. Chcą mieć kontrolę nad jakością, terminami, możliwością modyfikacji produktu w trakcie. 

To akurat jest dokładnie to, co robimy. 

Targi to nie premiera. Targi to rozmowa. 

Kiedyś przychodziło się na targi po nowości. Teraz? Nowości są w sieci tygodnie przed imprezą. Wielkich premier w tej branży na targach raczej nie uświadczysz. 

Ale jest coś, czego internet nie zastąpi: człowiek przy stoisku, który zna produkt od środka. Nie handlowiec z folderem, ale inżynier, który może odpowiedzieć na pytanie: "A czy da się to zintegrować z naszym systemem sterowania?" I właśnie to jest wartość targów dziś – możliwość rozmowy z osobą, która jest najbliżej produktu. 

Dlatego zawsze polecam wystawcom: nie stawiajcie na stoisku tylko sprzedawców. Sprzedawca zamknie rozmowę. Inżynier może otworzyć kontrakt. 

Dziękuję za czas i rozmowy ekipom z F&F, Instal Project, BoneIQ, Ampio, Grenton, Shelly, Lightli.pl i wielu innym. Takie spotkania przypominają mi, po co w ogóle robimy to, co robimy – nie tylko dlatego, że jest zlecenie, ale dlatego że powstają urządzenia, które komuś realnie ułatwiają życie. 

I to, szczerze mówiąc, jest najlepsza motywacja do kolejnego roku. 

Przeczytaj również

Projektowanie elektroniki | 05.03.2026

Co kryje się w środku każdego urządzenia?  

Większość rzeczy, które kupujemy, po prostu działa. Wciskamy przycisk. Coś się włącza. Nie zastanawiamy się, co jest...

Czytaj więcej

Projektowanie elektroniki | 18.02.2026

Raspberry Pi w maszynie przemysłowej – jak tanio i elastycznie zastąpić stary interfejs dotykowym? 

Wyobraź sobie maszynę, którą klient produkuje od lat, ale chciałby unowocześnić interfejs użytkownika. Sprawna, niezawodna, tylko nieco uciążliwa w...

Czytaj więcej

Projektowanie elektroniki | 26.01.2026

Pół roku czy dwa tygodnie? O projektowaniu z głową z platformą Tuya

Klient dzwoni z pilnym zamówieniem. Potrzebuje urządzenia na wczoraj. Klasyczna sytuacja. Możesz powiedzieć: „to potrwa pół...

Czytaj więcej

Projektowanie elektroniki | 12.01.2026

Certyfikacja RED – wymóg dla urządzeń, które komunikują się bezprzewodowo

Każdy, kto myśli o urządzeniu bezprzewodowym, prędzej czy później wpada na RED. Czasem dopiero wtedy, gdy ktoś...

Czytaj więcej

Trendy | 19.10.2024

Jak być Eco w projektowaniu urządzeń elektronicznych?

Współczesny świat stawia coraz większy nacisk na zrównoważony rozwój i ekologię, co znajduje odzwierciedlenie w...

Czytaj więcej

Projektowanie innowacji | 18.04.2024

Ulepszanie istniejących urządzeń – strategie i metody zwiększania wartości dla klienta

Świat zmienia się bardzo szybko. Dynamiczny rozwój technologii sprawia, że czas życia produktu skraca się....

Czytaj więcej